FANDOM


  • Często na temat adaptacji filmowych Hobbita i Władcy Pierścieni w reżyserii Petera Jacksona słyszy się złe rzeczy. Za przykład można uznać niepotrzebne dodawanie niekanonicznych postaci (patrz: Tauriel), lub też pomijanie niektórych ciekawych wątków (patrz: Tom Bombadil). Ale tematem tej dyskusji jest co innego, a mianowicie co mu się udało w tych adaptacjach. W jaki sposób wzbogacił wizję Śródziemia? Co dobrego zrobił dla świata wykreowanego przez J.R.R. Tolkiena? Co można uznać za cenne, ciekawe w tych sześciu filmach, które "nakręcił"?

    Zapraszam do dyskusji i do dodawania sensownych komentarzy. ;)

      Wczytuję edytor...
    • A więc mi podoba się urozmaicenie kompanii Thorina. W książcę to 13 podobnych do siebie dziadków xD

        Wczytuję edytor...
    • Z pewnością to, że umiał przenosić w świat Śródziemia. Szło mu to doskonale. Ja naprawdę podczas seansu czułem się tak jakbym był na tamtym świecie, który pokazywał mi się na ekranie mojego telewizora.

      Pozostanie przy moralności pochodzącej ze świata Tolkiena wyszło perfekcyjnie. Nie wprowadzał żadnego relatywizmu i obstał przy tolkienowskim duchu. Brawo!

      I przede wszystkim, uczynił ten świat mniej sztywnym. Pomimo iż lubię książki profesora Tolkiena, nie lubię tego wykładniczego języka, pełnego drętwoty, przeplatanemu jakimiś sztywnymi dialogami między bohaterami. A tu wprowadził swoisty humorek, nie zapominając o najważniejszym przesłaniu. :)

        Wczytuję edytor...
    • Mimo, iż ciężko przebaczyć mu brak Bombadila i odbicia Shire z rąk Sharkey'a/Sarumana, to trzeba przyznać, że lepiej bym sobie nie potrafił wyobrazić krajobrazów i klimatu Śródziemia ani wyglądu postaci niż tak jak on to przedstawił. Niby był te niezaprzeczalnie piękne ilustracje Alana Lee i Teda Nasmitha, ale jedne z nich były bardziej inne mniej pasujące do moich wyobrażeń. Teraz gdy kolejne razy czytam książki, to mam przed oczyma obrazy z filmu. Zgadzam się także z Pio387, że mości Jackson wprowadził trochę kolorytu niektórym postaciom. Jakbym się zastanowił, to pewnie znalazłbym jeszcze kilka urzekających elementów w jego filmach, ale myślę, że to takie główne I nie zapominajmy o tym, co tygryski lubią najbardziej, czyli efektownych akrobacjach Legolasa, jak np. zjazd po schodach na tarczy, czy akcja na Mumakilu... ;)

      Zastanawia mnie, jakby mu wyszła ekranizacja Silmarillionu ^^

        Wczytuję edytor...
    • Jak najbardziej się zgodzę, z tym, że Jackson świetnie odwzorował krajobrazy. Sam lepiej bym nie wyobraził sobie takich miejsc jak Shire, Rivendell, Minas Tirith, czy Góry Mgliste. Jedynie inaczej wyobrażałem sobie Esgaroth, jako miasto bardziej bagniste, brudne i położone wśród trzcin, ale czym jest jedno miejsce na tyle wspaniałych krajobrazów.

      Za plus oddałbym mu też dwie wspaniałe bitwy, czyli - oblężenie Rogatego Grodu i bitwę na Polach Pelennoru. W żadnym innym filmie nie widziałem tak dobrze nakręconych scen batalistycznych.

      Co do Silmarillionu - fani Tolkiena pewnie znowu by go źle ocenili, ale z wielką chęcią zobaczyłbym jego wizję Ainulindalë, wygląd Gondolinu, czy też marsz wojsk Númenoru w 3261 i 3262 DE do Mordoru.

        Wczytuję edytor...
    • Niech wam będzie, teraz moja kolej :)

      W Hobbicie:

      - gra aktorska

      - praca Alana Lee i Johna Howe`a

      - praca Howarda Shore`a

      - kostiumy

      - Shire

      - Gollum

      - postać Bilba i Gandalfa

      We Władcy Pierścieni:

      - to samo co wyżej

      - Rohan i Rohirrimowie

        Wczytuję edytor...
    • Użytkownik Fandomu
        Wczytuję edytor...
Daj sztabkę tej wiadomości
Przyznano sztabkę tej wiadomości!
Zobacz kto dał sztabkę tej wiadomości